NIEDZIELA PALMOWA czyli MĘKI PAŃSKIEJ.

Idziemy dzisiaj w procesji za Jezusem. Należymy do uczniów, którzy w ten sposób wyrażają radość z poznania Jezusa, z bycia Jego przyjaciółmi. Ta radość jest wyrazem naszego opowiedzenia się za Jezusem i naszej gotowości, by iść z Nim, dokądkolwiek nas prowadzi. To „pójście za Chrystusem”opisuje całość chrześcijańskiej egzystencji – uczeń idzie za mistrzem. A co to w praktyce oznacza „iść za Chrystusem”?

Dla papieża Benedykta XVI pójść za Chrystusem to przede wszystkim przemiana wewnętrzna.

„Chodzi o to, by nie być już zamkniętym w sobie i uznać samorealizację za główny cel swojego życia. Chodzi o dobrowolne poddanie się drugiemu – dla prawdy, dla miłości, dla Boga, który idzie przede mną w Jezusie Chrystusie i wskazuje mi drogę. Chodzi o fundamentalną decyzję, by nie postrzegać zysku i korzyści, kariery i sukcesu jako ostatecznego celu mojego życia, lecz uznać prawdę i miłość za jego prawdziwe kryteria. Chodzi o wybór: żyć tylko dla siebie czy oddać się – i to czemuś większemu. I pamiętajmy, że prawda i miłość nie są abstrakcyjnymi pojęciami, lecz w Jezusie Chrystusie nabierają osobowego kształtu. Jeśli za Nim podążam, oddaję się służbie prawdzie i miłości. Tracąc siebie, odnajduję siebie”.

V niedziela Wielkiego Postu "A" 22.03.2026 r.


Wspólnota Kościoła w V Niedzielę Wielkiego Postu otrzymuje ważne słowo o nadziei mającej swoje źródło w Jezusie Zmartwychwstałym. Chodzi tu o jeden z ostatnich znaków uczynionych przez Jezusa przed Jego śmiercią, jakim było przywrócenie do życia Łazarza. To właśnie po tym znaku przywódcy religijni podjęli decyzję o pojmaniu i straceniu Jezusa.

W historii wskrzeszenia Łazarza padają niezwykle przejmujące słowa wypowiedziane do Jezusa przez Martę: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11,21). Te słowa, wypowiedziane przez pełną cierpienia i żalu siostrę zmarłego, są z jednej strony wołaniem cierpiącego człowieka, a z drugiej – paradoksalnie – pewnym aktem wiary. Można by nawet powiedzieć, że są skargą człowieka, która jednocześnie staje się modlitwą skierowaną do Boga. Jakby Marta chciała powiedzieć innymi słowy: wierzę, że mogłeś go i nas od tego zachować, oraz wierzę, że także teraz Twoja obecność tutaj może wszystko odmienić.

Historia wskrzeszenia Łazarza to nie tylko miejsce objawienia się chwały Boga, który jest Panem życia i śmierci. To także przestrzeń, w której każdy może odnaleźć siebie i swoją historię, związaną z doświadczeniem bólu, a może także rozczarowaniem, słabą wiarą, poczuciem niewysłuchanych modlitw lub nawet nieobecności Boga. Dobrze, że są takie miejsca w Piśmie Świętym, gdzie mogą ujawnić się takie uczucia – stają się one przestrzenią i zaproszeniem, aby wypowiedzieć je przed Bogiem.

Blok reklamowy

Wyszukiwanie

Zegar

Dzisiaj jest

poniedziałek,
30 marca 2026

(89. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
1220175