szkaplerz Najświętszej Matki Jezusa.

 

 XVI niedziela zwykła "A" 23.07.2017

Jeden z uczniów Arystotelesa, greckiego filozofa, zapytał: „Dlaczego człowiek ma dziesięć palców, dwoje oczu, dwoje uszu, a tylko jedne usta i jeden język?”. Arystoteles odpowiedział: „Ponieważ człowiek musi pracować dziesięć razy więcej niż jeść, a widzieć i słyszeć dwa razy więcej niż mówić”. W tej dosadnej sentencji zawarta jest istotna prawda dotycząca życia każdego człowieka. Każdy z nas powinien kierować się w życiu roztropnością i umiarkowaniem. Niestety, nie zawsze jest to oczywiste i proste. Niejednokrotnie pojawiają się wątpliwości dotyczące trafności dokonywanych wyborów.

Na jednym z cmentarzy czterdziestoletnia kobieta chowała swojego siedemnastoletniego syna, który zginął tragicznie w wypadku samochodowym. Po uroczystości pogrzebowej podeszła do księdza i zadała tylko jedno pytanie: „Dlaczego?”. Powtarzała jak mantrę to krótkie pytanie, udowadniając kapłanowi, że jej rodzina jest religijna, wszyscy regularnie przystępują do spowiedzi, wspomagają dzieła misyjne. Sąsiadka natomiast żyje na bakier z Kościołem, a wszystko się jej udaje. Co się więc liczy przed Bogiem? Jakie wartości niosą za sobą błogosławieństwo?

Wolter pisał przed laty: „W niebie będziemy się dziwić trzema rzeczami: tymi, których tu nie ma; tymi, którzy tu są, i nami samymi, w jaki sposób się tu znaleźliśmy”. Ta dosyć sarkastyczna i nie do końca chrześcijańska sentencja zawiera jednak cząstkę prawdy. Niezbadana jest mądrość Boża! Spróbujmy więc w kontekście dzisiejszej Ewangelii odpowiedzieć na pytanie, co liczy się przed Bogiem.

Scena, w której Jezus pochwala wybór Marii, dla wielu jest kontrowersyjna. Jakże można pochwalać bezczynność i brak troski o gościa? Wbrew pozorom jej decyzja jest trafna, bowiem Chrystus w ten sposób pokazuje każdemu z nas, że bycie blisko Boga to umiejętne dokonywanie wyborów. W praktyce oznacza ono umiejętność odczytywania znaków. Maria bardzo szybko zrozumiała, że najistotniejsze jest, aby nie odstępować Chrystusa ani na krok. Naraziła się w ten sposób na krytykę Marty, jednak nie zmieniła swojego postępowania, bo czuła, że dokonuje wyboru samego Boga.

W tym miejscu trzeba zapytać o nasze wybory. Wybieramy przecież codziennie. Czym się kierujemy? Jakie mamy kryteria? Kiedy wchodzę na drogę kłótni lub złowrogiego milczenia przenikającego całą rodzinę, dokonuję wyboru, w którym egoizm jest siłą decydującą. Nie potrafię wtedy odczytać znaku Bożego wskazującego na łagodność, a nie na zawziętość. Dzisiejsza Ewangelia na pytanie, co liczy się przed Bogiem, odpowiada, że najpierw trafne wybory w imię miłości jako odczytanie woli Bożej.

Jednak Maria ukazuje nam także drugą wartość. Ewangelista zapisał, że „usiadła u stóp i przysłuchiwała się mowie”. Cóż oznacza w konsekwencji określenie „przysłuchiwała się”? Przysłuchiwanie się oznacza przede wszystkim rozważanie słowa, które dociera do człowieka. A rozważanie pobudza ostatecznie do poszukiwania sposobów odpowiedzi na dane słowo.

Blok reklamowy

Wyszukiwanie

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Zegar

Dzisiaj jest

środa,
26 lipca 2017

(207. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
285775